Best UK Casinos
Księga Gości Napisz do mnie
Kategorie: Wszystkie | SZYDEŁKIEM | ZDJĘCIA
RSS
czwartek, 22 listopada 2007
Dzisiaj rano przymroziło, przyszroniło...

a

b

c

d

e

f

poniedziałek, 19 listopada 2007
Skończyłam!!!

10 dni wcześniej niż zakładałam, mimo wyjazdu nad morze, mimo prac wszelakich udało mi się skończyć zazdroski na prezent. Teraz tylko wyprac, wykrochmalic, ładnie zapakowac i mieć nadzieję, ze prezent się spodoba.zazdroski

A tu prezent w całości wraz z zazdroskami świątecznymi:prezent

A teraz zabiorę się za produkcję aniołków oraz płatków śniegu, bo chętnych na otrzymanie takiego dodatku do prazentu jest sporo:)

niedziela, 18 listopada 2007
Listopad w Niechorzu

Zaciągnęłam męża na trzy dni do Niechorza, żeby zobaczył morze jesienią. I jest piękne, jak zwykle zresztą, jest gdzie pochodzic, bo nie ma śniegu, bo nie było zimno, bo nie wiało, bo nie padało, zresztą mnie to nie dziwi, bo jak ja jadę nad morze, to zawsze jest dobra pogoda:) Spacerowałam głównie rano(nastawiałam budzik na 7.00) i tuż przed zachodem słońca, a resztę czasu spędzałam na korzystaniu z wszelakich atrakcji ośrodka, w którym przebywałam, wiec czasu na nudę nie było wcale.

Mewy

mewy1

Znowu mewy:)

mewy2

Oraz Bałtyk o poranku, jak widac nikogo nie było tylko ja, mewy i morzeNiechorze

Lubię morze bardziej niż góry, tu czuję się wolna, a w górach jestem ściśnięta szczytami, nie mam czym oddychac, trzeba wejsc na szczyt, zeby poczuc trochę wolności, no ale za szczytem szczyt za szczytem, a tu wystarczy wystawić głowę zza wydmy, żeby poczuć wolność, tę otwartą przestrzeń, poczuć, że można swobodnie oddychac i żadna góra nie ogranicza widoków. Bardzo lubię nasz Bałtyk i to o każdej porze roku:)

 

czwartek, 15 listopada 2007
Nad morzem jesienią

Taki mały przerywnik. Morze jesienia   mialam okazje tu byc, prawda, ze ladnie

Morze Niechorze

czwartek, 08 listopada 2007
Deja Vu?

Deja Vu? nie:) to tylko druga zazdroska:) Teraz haftuję sprintem i tyle udało mi sie zrobic od niedzieli:zazdroska

a dla niedowiarków następne zdjęcie:zazdr

Mam juz serdecznie dostyć tych firanek, wiec jest duża szansa, ze skończę szybko i zabiore sie za aniołki, bo święta juz blisko...

09:53, doris144
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 listopada 2007
Spacer w przerwie haftowania

Chłopcy pojechali na mecz ligowy do Nowej Soli a ja wzięłam Farta i poszłam na spacer. Tym razem oglądałam niebo:)s1

Przestrzenie wolność, tylko te ciemne chmury, miałam nadzieję, ze zdążę przed deszczem...s2

Niestety tu juz słońce skryło się za chmurami i za moment zaczęło padaćs3

A w czasie kiedy pańcia podziwiała niebo Fartek szukał nornice w polu:)f1

A teraz wzięłam na szydełko drugą zazdroskę i mam juz nawet początek, może jutro pochwalę się postępami:)

sobota, 03 listopada 2007
Tadam!!! Skończyłam pierwszą zazdroskę

Po wielu dniach robienia i prucia nareszcie skończyłam pierwszą zazdroskę! Co prawda nie wygląda najatrakcyjniej, bo nie jest jeszcze wyprana, wykrochmalona i wyprasowana, ale jest zrobiona i to jest najważniejsze. Wymary: 64x45 cm nić AIDA 20/50 g kolor nr 2,szydełko 0,75. Jurto zabieram się do drugiej, bo zostało mi 3,5 tygodnia czasu, bo przecież jeszcze nitki trzeba pochować, wyprac i uszykowac. Ale, jak to mówią , pierwsze koty za płoty:)

firanka

niedziela, 28 października 2007
Budowania napięcia ciąg dalszy...
Babsko napisało w komentarzach, ze umiem budowac napięcie, a skoro jestem w tym dobra, to proszę bardzo, kolejna odsłona: firanka Stwierdzam jednak, ze jakies fatum zawisło nad tymi zazdroskami, bo gdy wczoraj zabrałam się do pracy i szło mi całkiem nieźle,to gdy wstałam z tapczanu, aby odebrac telefon mój kochany Farcik zaniósł za mna robótkę, bo może myslał, że pańcia zapomniała i jak tam ją niósł, to spruł mi trzy rzędy:( Więc robię trzy do przodu, dwa do tyłu i jakoś idzie:)
17:24, doris144
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 października 2007
Cofnęłam się:(

Niestety w pewnym momencie doszłam do wniosku, że sie pomyliłam i musiałam nawinąć trochę nici na kłębek, nad czym bardzo boleję, bo juz byłam daleko:( Do odrobienia mam przynajmniej trzy godziny, och wielki ból. Zobaczcie, dokąd musiałam spruć ... a było już tak pieknie..

firanka

 

15:20, doris144
Link Komentarze (3) »
środa, 24 października 2007
Posunęłam się:)

Tak się złożyło, że miałam wczoraj dwie godziny wolne, bo musiałam czekac na autko, które było na przegladzie, wiec co miałam robic? SZYDEŁKOWAŁAM:) no i kwiatek skończony, może dzisiaj uda mi się dojechac do koronki, choc wzrok odmawia posłuszństwa i chyba trzeba będzie udac sie do okulisty.

Posunięta firanka:firanka

10:44, doris144
Link Dodaj komentarz »
1 ... 6 , 7 , 8 , 9 , 10 ... 11